List, który nie był do Dembińskiego: odkrycie na nowo zapomnianego świadectwa polskiej niepodległości
Udostępnij
Niektóre odkrycia zaczynają się od słynnego nazwiska. Inne od pomyłki.
Na międzynarodowym rynku pojawił się dziewiętnastowieczny list, opisany jako korespondencja związana z generałem Henrykiem Dembińskim, jednym z czołowych dowódców powstania listopadowego. Taka atrybucja była zrozumiała: Dembiński należał do tego samego pokolenia polskich przywódców, tego samego świata politycznego i tego samego środowiska emigracyjnego, które ukształtowało się po klęsce powstania 1830–1831 przeciwko Rosji.
Sam list opowiadał jednak inną historię.
Analiza pisma, kontekstu historycznego, współczesnych źródeł oraz porównanie z zachowanymi opisami archiwalnymi wykazały, że wcale nie był to list do Dembińskiego.
Było to coś znacznie ważniejszego.
Był to oryginalny rękopis stanowiący podstawę zaginionej wiadomości generała Lafayette’a do Joachima Lelewela, dokumentujący jeden z najbardziej wymownych momentów w początkach Wielkiej Emigracji.
Polska po powstaniu listopadowym
Klęska powstania listopadowego w 1831 roku odmieniła polityczne dzieje Polski.
Imperium Rosyjskie stłumiło powstanie, przekreślając nadzieje na odzyskanie polskiej niepodległości drogą walki zbrojnej. Tysiące żołnierzy, polityków, intelektualistów i działaczy zostało zmuszonych do emigracji.
Społeczność ta przeszła do historii jako Wielka Emigracja.
Paryż szybko stał się jej politycznym centrum.
Wśród tych, którzy przybyli do Francji, znalazł się Joachim Lelewel (1786–1861), historyk, polityk i członek Rządu Narodowego podczas powstania. Jako jeden z czołowych intelektualistów pokonanego narodu Lelewel został prezesem Komitetu Narodowego Polskiego, próbując kontynuować walkę o niepodległość poprzez działalność polityczną na arenie międzynarodowej.
Jednym z najsłynniejszych francuskich zwolenników sprawy polskiej był generał Marie-Joseph Lafayette (1757–1834).
Bohater rewolucji amerykańskiej i francuskiej, Lafayette stał się jednym z najważniejszych francuskich orędowników sprawy polskiej. Jego kontakty w świecie francuskiej polityki zapewniały mu wpływy, jakimi dysponowało niewielu innych sympatyków Polski.
Prezentowany list dokumentuje moment, w którym wpływy te zderzyły się z granicami francuskiej polityki.
Thiers pisze do Lafayette’a
List został w całości napisany ręką Adolphe’a Thiersa (1797–1877), ówczesnego ministra spraw wewnętrznych monarchii lipcowej i przyszłego prezydenta Francji.
Datowany na 24 grudnia 1832 roku, stanowił odpowiedź na interwencję Lafayette’a w sprawie Lelewela i Leonarda Chodźki, kolejnej ważnej postaci polskiej emigracji.
Rząd francuski znajdował się w trudnym położeniu.
Z jednej strony Francja przyjęła wielu polskich uchodźców i chciała uchodzić za państwo przychylne pokonanemu narodowi. Z drugiej strony władze obawiały się działalności rewolucyjnej w Paryżu i nie zamierzały pozwolić organizacji Lelewela na dalszą działalność w stolicy.
List Thiersa ukazuje tę sprzeczność z niezwykłą wyrazistością.
Na początku autor wyraża pragnienie ulżenia „wszystkim nieszczęściom, a szczególnie nieszczęściom Polaków”, omawiając pomoc finansową dla przedstawicieli dawnego polskiego środowiska politycznego. Wspomina o wsparciu dla Józefata Bolesława Ostrowskiego, byłego sekretarza generalnego w Ministerstwie Sprawiedliwości polskiego rządu powstańczego.
Kiedy jednak przechodzi do Lelewela i Chodźki, ton listu się zmienia:
„Mais quant à MM. Lelewel et Chodzko, je ne puis encore rien promettre…”
„Ale jeśli chodzi o panów Lelewela i Chodźkę, nie mogę jeszcze niczego obiecać…”
Thiers wyjaśnia, że po otrzymaniu zarządzeń rządowych powinni zgłosić się do niego osobiście, a wówczas zobaczy, co będzie można wynegocjować.
Jedna rzecz była jednak już przesądzona:
„Il m’est toutefois impossible de leur épargner la sortie de Paris.”
„Nie mogę jednak oszczędzić im konieczności opuszczenia Paryża.”
W kilku linijkach ujawnia się cała polityczna rzeczywistość Wielkiej Emigracji.
Francja miała pomagać polskim uchodźcom.
Francja miała udzielać im wsparcia finansowego.
Francja była gotowa negocjować indywidualne warunki.
Nie zamierzała jednak pozwolić, aby rewolucyjne przywództwo polskiego ruchu pozostało w Paryżu.
Rekonstrukcja zaginionego ciągu dokumentów
Znaczenie rękopisu staje się szczególnie wyraźne, gdy zestawimy go z zachowanymi świadectwami źródłowymi.
Trzy dni przed powstaniem tego listu, 21 grudnia 1832 roku, Lafayette napisał do Lelewela, informując go, że spotkał Thiersa w Izbie Deputowanych.
24 grudnia, tego samego dnia, z którego pochodzi prezentowany rękopis, Lafayette ponownie napisał do Lelewela, poufnie przekazując mu fragment wiadomości otrzymanej od ministra spraw wewnętrznych.
Kiedy Biblioteka Narodowa przygotowywała w 1934 roku wystawę poświęconą Lafayette’owi, przekazany fragment został odnotowany wraz z charakterystycznym zdaniem:
„Mais quant à MM. Lelewel et Chodzko…”
Możemy więc zrekonstruować kolejność wydarzeń:
21 grudnia 1832
Lafayette interweniuje u Thiersa w sprawie Lelewela.
24 grudnia 1832
Thiers odpowiada Lafayette’owi w prezentowanym rękopisie.
24 grudnia 1832
Lafayette przekazuje Lelewelowi treść odpowiedzi Thiersa.
Prezentowany list nie jest więc jedynie dokumentem związanym z tym wydarzeniem.
Jest oryginalnym dokumentem, na podstawie którego powstała wiadomość Lafayette’a.
Los Lelewela
Konsekwencje nastąpiły szybko.
Nie mogąc pozostać w Paryżu, Lelewel schronił się w posiadłości Lafayette’a w La Grange, gdzie francuski polityk próbował zapewnić mu ochronę.
Jednak 9 marca 1833 roku władze francuskie wywiozły Lelewela pod eskortą do Tours.
Dwa dni później Lafayette publicznie stanął w jego obronie we francuskiej Izbie Deputowanych. Jego wystąpienie zostało następnie wydrukowane pod tytułem Discours du général La Fayette en faveur de M. Lelewel, ministre polonais réfugié à La Grange.
Lelewel ostatecznie osiadł w Brukseli, gdzie pozostał aż do śmierci.
Epizod ten stał się jednym z najważniejszych momentów początkowego okresu Wielkiej Emigracji: przemiany pokonanego polskiego środowiska politycznego w międzynarodowy ruch emigracyjny.
Rękopis, który przetrwał, gdy polski egzemplarz zaginął
Przetrwanie tego listu jest szczególnie niezwykłe, ponieważ odpowiadająca mu polska dokumentacja nie zachowała się.
Listy Lafayette’a do Lelewela z grudnia 1832 roku, w tym wiadomość przekazująca decyzję Thiersa, trafiły wraz z papierami Lelewela do wielkiej polskiej kolekcji rapperswilskiej.
Przetrwały do czasów niepodległej Polski i zostały pokazane przez Bibliotekę Narodową w Warszawie na wystawie w 1934 roku.
W zachowanym opisie katalogowym znajduje się później jedynie lakoniczna adnotacja:
„nie zachował się”.
Rękopisy rapperswilskie zaginęły podczas katastrofalnego zniszczenia polskich bibliotek i archiwów w czasie II wojny światowej.
Dokumenty przechowywane w Polsce, świadczące o otrzymaniu przez Lafayette’a decyzji Thiersa i przekazaniu jej Lelewelowi, zostały utracone.
Oryginalny francuski list ministerialny, od którego rozpoczął się cały ten ciąg korespondencji, przetrwał osobno.
I właśnie ten dokument odnalazłem.
Dlaczego ten dokument jest ważny
Niewiele rękopisów skupia w sobie historię Wielkiej Emigracji równie wyraźnie.
Na jednej karcie spotykają się:
Adolphe Thiers, francuski minister spraw wewnętrznych i przyszły prezydent Francji;
generał Lafayette, międzynarodowy orędownik sprawy polskiej;
Joachim Lelewel, historyk i polityczny przywódca pokonanej Polski;
Leonard Chodźko, polski działacz emigracyjny i współpracownik Lelewela;
oraz Józefat Bolesław Ostrowski, przedstawiciel dawnej polskiej administracji powstańczej.
Nie jest to jedynie korespondencja.
To dokument chwili, w której polski ruch niepodległościowy zmienił swoją formę: z przegranego powstania w kraju w ruch polityczny i intelektualny działający na emigracji.
Zaginiona kopia, zachowany oryginał
Rynek początkowo dostrzegł list związany ze znanym polskim nazwiskiem.
Badania ujawniły coś znacznie rzadszego.
List nie był adresowany do Dembińskiego.
Był oryginalnym rękopisem stojącym za zaginioną wiadomością Lafayette’a do Lelewela: zachowaną odpowiedzią francuskiego rządu, która wpłynęła na jeden z pierwszych kryzysów Wielkiej Emigracji.
Egzemplarz zachowany w polskiej pamięci historycznej zaginął.
Dokument, od którego wszystko się zaczęło, przetrwał.