An antique map of the Polish-Lithuanian Commonwealth released in 1626

Czym była Rzeczpospolita Obojga Narodów?

Rzeczpospolita Obojga Narodów była jednym z najważniejszych państw europejskich, istniejącym w latach 1569–1795 i łączącym Królestwo Polskie oraz Wielkie Księstwo Litewskie pod władzą wspólnego monarchy i parlamentu. Znana swoim mieszkańcom jako Rzeczpospolita, a tradycyjnie jako Rzeczpospolita Obojga Narodów, w okresie największego rozwoju obejmowała znaczną część dzisiejszej Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy, a jej terytoria sięgały również obszarów współczesnej Łotwy i zachodniej Rosji. Była jednym z największych organizmów politycznych Europy, zamieszkanym przez społeczności posługujące się różnymi językami i wyznające różne religie, a zarazem państwem rządzonym w ramach systemu politycznego, w którym wyjątkowo liczny stan szlachecki posiadał rozległe prawa wobec władzy królewskiej. Po 1572 roku jej władcy byli wybierani, a nie obejmowali tronu automatycznie na zasadzie dziedziczenia, ustawodawstwo uchwalał parlament zwany Sejmem, a myśl polityczna skupiała się wokół przekonania, że Rzeczpospolita należy do wspólnoty obywateli, których wolności monarcha zobowiązany jest szanować.[1][3]

Państwo przetrwało ponad dwa stulecia od chwili, gdy unia lubelska nadała mu w 1569 roku ostateczną formę ustrojową. W tym czasie stało się znaczącą potęgą militarną, prowadziło wojny z Moskwą, Szwecją i Imperium Osmańskim, rozwinęło jedną z najbardziej charakterystycznych tradycji parlamentarnych nowożytnej Europy i stało się domem dla jednej z największych społeczności żydowskich na świecie. Przetrwało również powstanie kozackie Bohdana Chmielnickiego, potop szwedzki, kolejne obce najazdy oraz długą XVIII-wieczną walkę o reformę państwa. Ostatnie dziesięciolecia jego istnienia przyniosły konfederację barską, pierwszy rozbiór, Sejm Wielki i Konstytucję 3 maja 1791 roku, zanim Rosja, Prusy i Austria doprowadziły do zniszczenia państwa w rozbiorach z lat 1772, 1793 i 1795.[9][11] Upadek Rzeczypospolitej ukształtował następne stulecie polskiej historii, od Legionów Polskich i napoleońskiego Księstwa Warszawskiego po Królestwo Polskie, powstanie listopadowe i Wielką Emigrację.

Od unii polsko-litewskiej do Rzeczypospolitej

Związek polityczny Polski i Litwy liczył już niemal dwa stulecia, gdy w 1569 roku powstała Rzeczpospolita Obojga Narodów. Jego początki wiązały się z unią dynastyczną zawartą między Jagiełłą, wielkim księciem litewskim, a Jadwigą, królem Polski. Jagiełło przyjął chrzest w obrządku katolickim, poślubił Jadwigę i w 1386 roku został koronowany jako Władysław II Jagiełło. Układ połączył dwie wspólnoty polityczne pod panowaniem dynastii Jagiellonów, pozostawiając jednak Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie instytucjonalnie odrębnymi. Ich wzajemne stosunki kształtowały się poprzez kolejne porozumienia, spory i odnowienia unii, nie zaś przez jeden akt natychmiastowego zjednoczenia politycznego.[1]

W połowie XVI wieku przyszłość unii stała się kwestią palącą. Zygmunt II August, ostatni męski przedstawiciel dynastii Jagiellonów, nie miał prawowitego następcy, podczas gdy Litwa znajdowała się pod silną presją Moskwy w czasie wojny inflanckiej. Polska opinia polityczna coraz wyraźniej opowiadała się za ściślejszym związkiem, choć wielu przedstawicieli litewskich elit obawiało się utraty instytucjonalnej odrębności Wielkiego Księstwa. Wielomiesięczne, trudne negocjacje podczas sejmu w Lublinie doprowadziły ostatecznie do zawarcia unii lubelskiej, formalnie przyjętej 1 lipca 1569 roku. Zachowany akt określał Polskę i Litwę jako tworzące jedną, nierozdzielną Rzeczpospolitą ze wspólnie wybieranym władcą i wspólnym Sejmem. Litwa zachowała jednak własne urzędy centralne, skarb, wojsko i system prawny, podczas gdy Korona Polska utrzymała odpowiadające im własne instytucje.[1][2]

Negocjacje zmieniły również układ terytorialny obu części unii. Podczas kryzysu lubelskiego Zygmunt August przyłączył do Korony Podlasie, Wołyń, Kijowszczyznę i Bracławszczyznę, wcześniej należące do Wielkiego Księstwa. Były to rozległe ziemie ruskie zamieszkane w znacznej mierze przez ludność prawosławną, której języki i struktury społeczne wyraźnie różniły się od tych występujących w zachodniej Polsce. Rzeczpospolita utworzona w 1569 roku rozciągała się więc na ogromnej przestrzeni geograficznej, łączącej Bałtyk ze stepowym pograniczem i skupiającej ludność o różnych tradycjach politycznych, wyznaniach i językach. Robert Frost podkreśla, że powstały w ten sposób organizm polityczny najlepiej rozumieć jako unię złożoną i negocjowaną, której trwałość zależała od ciągłej gotowości różnych wspólnot politycznych do uczestnictwa we wspólnym porządku republikańskim.[1]

Określenie „Rzeczpospolita Obojga Narodów” również wymaga pewnego wyjaśnienia. Współczesne źródła polskie powszechnie posługiwały się słowem „Rzeczpospolita”, wywodzącym się z łacińskiego res publica, podczas gdy oficjalne teksty łacińskie mogły używać określenia Serenissima Respublica Poloniae. Znane określenie Rzeczpospolita Obojga Narodów dobrze oddaje konstytucyjne partnerstwo Korony i Wielkiego Księstwa, choć słowo „narody” odnosiło się przede wszystkim do wspólnot politycznych, a nie do narodów w nowoczesnym, etnicznym znaczeniu. Miliony Rusinów, Żydów, Niemców, Ormian, Tatarów i innych mieszkańców państwa nie mieściły się łatwo w jego dwuczłonowej nazwie ustrojowej.[6]

Republika rządzona przez obieralnego króla

Rzeczpospolita nazywała samą siebie republiką, mimo że posiadała króla. W ramach jej własnego języka politycznego nie było w tym sprzeczności. Monarchę rozumiano jako jeden z elementów Rzeczypospolitej, sprawujący władzę wspólnie z Senatem i Izbą Poselską, a nie jako właściciela państwa czy władcę posiadającego nieograniczoną suwerenność. Władza królewska pozostawała znacząca: monarchowie kierowali dyplomacją, rozdawali liczne urzędy, dysponowali rozbudowanym patronatem i odgrywali istotną rolę w sprawach wojskowych. Możliwość skutecznego rządzenia zależała jednak od negocjacji z instytucjami politycznymi zdominowanymi przez szlachtę.[3][4]

Śmierć Zygmunta II Augusta w 1572 roku bez pozostawienia następcy trwale przekształciła ten system. Pierwsza wolna elekcja zgromadziła w 1573 roku pod Warszawą tysiące szlachciców, którzy wybrali Henryka Walezego, brata króla Francji Karola IX. Każdy kolejny monarcha miał przyjmować artykuły henrykowskie, ustanawiające trwałe konstytucyjne ograniczenia władzy królewskiej, oraz indywidualne pacta conventa, określające zobowiązania danego władcy. Królowie byli zobowiązani do regularnego zwoływania sejmów i respektowania ustalonych praw politycznych szlachty. Teoria ustrojowa uznawała nawet prawo do oporu w sytuacji, gdy monarcha poważnie naruszał prawa stanowiące podstawę jego władzy.[3][4]

Sejm stał się centralną instytucją życia politycznego państwa. Składał się z króla, Senatu, w którym zasiadali biskupi, ministrowie, wojewodowie i kasztelanowie, oraz Izby Poselskiej, której członków wybierano na lokalnych zgromadzeniach zwanych sejmikami. Same sejmiki odgrywały zasadniczą rolę w kulturze politycznej Rzeczypospolitej. Szlachta spotykała się na nich, aby dyskutować o podatkach, ustawodawstwie, polityce zagranicznej i administracji lokalnej, a także mogła wydawać szczegółowe instrukcje posłom wysyłanym na Sejm. Rządzenie odbywało się więc poprzez kilka poziomów negocjacji, od lokalnych wspólnot politycznych po dwór królewski i parlament całej Rzeczypospolitej.[3]

Liczba osób uprawnionych do uczestnictwa w życiu politycznym odróżniała Polskę-Litwę od większości współczesnych monarchii europejskich. Szlachta stanowiła znacznie większą część społeczeństwa niż stany szlacheckie we Francji, Anglii czy wielu państwach niemieckich, choć jej udział w ludności różnił się znacznie w zależności od regionu. Zamożny magnat władający dobrami rozciągającymi się na kilka województw oraz ubogi mazowiecki szlachcic osobiście uprawiający ziemię posiadali formalnie ten sam status szlachecki, nawet jeśli ich rzeczywiste wpływy polityczne były nieporównywalne. Ta prawna równość w obrębie stanu szlacheckiego stała się jednym z fundamentów ideologii politycznej określanej później mianem „złotej wolności”.[3]

Warszawa stopniowo stawała się praktycznym centrum tego świata politycznego. Kraków zachował ogromne znaczenie ceremonialne i pozostał miastem koronacyjnym polskich królów, podczas gdy Wilno nadal było stolicą i głównym ośrodkiem politycznym Wielkiego Księstwa Litewskiego. Położenie Warszawy pomiędzy centralnymi ziemiami Korony i Wielkiego Księstwa czyniło ją dogodnym miejscem wspólnego sprawowania rządów parlamentarnych, a od panowania Zygmunta III Wazy coraz częściej rezydował tam dwór królewski. Posiedzenia Sejmu odbywały się również w Grodnie na Litwie, zgodnie z rozwiązaniami mającymi chronić równowagę konstytucyjną pomiędzy dwiema głównymi częściami Rzeczypospolitej. Państwo posiadało zatem kilka ważnych centrów politycznych, zamiast skupiać całą swoją tożsamość wokół jednej stolicy.

Złota wolność i naród polityczny

Kultura polityczna Rzeczypospolitej koncentrowała się wokół pojęcia wolności. Członkowie szlachty postrzegali siebie jako obywateli wolnej republiki, której ustrój chronił ich przed arbitralnym opodatkowaniem, bezprawnym uwięzieniem i próbami przekształcenia państwa przez króla w monarchię absolutną. Wybierali monarchę, uczestniczyli w sejmikach, wybierali posłów i uważali, że stanowienie prawa wymaga zgody wspólnoty politycznej. Klasyczne idee republikańskie, pamięć o kulturze politycznej Rzymu i nowsza europejska myśl konstytucyjna łączyły się z miejscowymi tradycjami, tworząc język obywatelstwa głęboko zakorzeniony w społeczeństwie szlacheckim.[3]

„Złota wolność” była więc czymś więcej niż zbiorem przywilejów przysługujących właścicielom ziemskim. Stanowiła sposób rozumienia samej istoty Rzeczypospolitej. Silny monarcha rządzący bez zgody obywateli mógł być przedstawiany jako zagrożenie dla samej republiki, natomiast opór polityczny można było uzasadniać jako obronę prawowitej wolności. System sprzyjał wyjątkowo szerokiemu uczestnictwu politycznemu szlachty i wytworzył rozbudowaną kulturę mów, broszur, instrukcji sejmikowych, rękopiśmiennych traktatów politycznych i drukowanych tekstów konstytucyjnych. Część najbogatszego zachowanego materiału dokumentacyjnego Rzeczypospolitej wyrosła właśnie z nieustannej debaty nad znaczeniem i granicami wolności.[3]

Ten sam system posiadał jednak poważne ograniczenia społeczne. Obywatelstwo polityczne należało przede wszystkim do szlachty, podczas gdy zdecydowaną większość mieszkańców stanowili chłopi i mieszczanie pozbawieni porównywalnego dostępu do rządów państwowych. Władza polityczna szlachty łączyła się z rosnącą kontrolą nad własnością ziemską i pracą rolną, szczególnie wraz z rozwojem gospodarki folwarcznej. W wielu częściach Rzeczypospolitej zwiększały się powinności chłopskie, a prawna pozycja społeczności wiejskich stawała się coraz bardziej podporządkowana właścicielom ziemskim. Republikański język wolności funkcjonował więc w społeczeństwie naznaczonym głębokimi nierównościami statusu i majątku.[8]

Potęga magnacka dodatkowo komplikowała zasadę równości szlacheckiej. Rodziny takie jak Radziwiłłowie, Sapiehowie, Potoccy, Lubomirscy i Czartoryscy kontrolowały ogromne majątki, piastowały najważniejsze urzędy i utrzymywały sieci klientów zdolne wpływać na elekcje i życie parlamentarne. Ich rezydencje mogły stawać się ośrodkami władzy politycznej, które w niektórych regionach dorównywały skalą instytucjom królewskim. Magnaci nie mogli jednak prawnie przekształcić się w odrębną, utytułowaną arystokrację posiadającą większe prawa konstytucyjne niż pozostali przedstawiciele szlachty. Napięcie pomiędzy formalną równością a ogromnymi różnicami majątkowymi pozostawało charakterystyczną cechą Rzeczypospolitej przez cały okres jej istnienia.

Społeczeństwo wielu języków i religii

Ludność Rzeczypospolitej była wyjątkowo zróżnicowana. Polskojęzyczni katolicy odgrywali znaczącą rolę w Koronie, natomiast Wielkie Księstwo zamieszkiwała ludność litewska i ruska, a także polskojęzyczne elity, których liczebność i wpływy kulturowe rosły z czasem. Ruskojęzyczni prawosławni stanowili znaczną część ludności terenów dzisiejszej Białorusi i Ukrainy. Społeczności niemieckie odgrywały ważną rolę w Prusach Królewskich i licznych miastach; Ormianie tworzyli znaczące wspólnoty między innymi we Lwowie i Zamościu; muzułmańscy Tatarzy litewscy zamieszkiwali przede wszystkim Wielkie Księstwo i przez pokolenia służyli w jego siłach zbrojnych. Współczesną terminologię narodową należy stosować ostrożnie, ponieważ język, religia, przynależność stanowa, lokalna tożsamość i lojalność polityczna nie łączyły się jeszcze w utrwalone formy charakterystyczne dla późniejszego nacjonalizmu.[6]

Litewski szlachcic mógł odczuwać silne przywiązanie do Wielkiego Księstwa, jednocześnie w pełni uczestnicząc w życiu całej Rzeczypospolitej i posługując się językiem polskim jako językiem politycznym lub literackim. Ruskie rody szlacheckie mogły wchodzić w polskojęzyczną kulturę polityczną szlachty bez konieczności zapominania o swoim terytorialnym pochodzeniu. Mieszkańcy określani dziś jako Białorusini i Ukraińcy funkcjonowali w ramach kategorii społecznych i politycznych starszych od nowoczesnego nacjonalizmu białoruskiego i ukraińskiego. Nakładające się na siebie tożsamości tłumaczą, dlaczego Rzeczpospolita stała się częścią historii narodowej kilku współczesnych państw i dlaczego jej dziedzictwo bywa dziś odmiennie interpretowane w Polsce, na Litwie, Białorusi i Ukrainie.[1][6]

Równie uderzające było zróżnicowanie religijne. W obrębie jednego państwa żyli katolicy, prawosławni, luteranie, kalwiniści, Żydzi, Ormianie chrześcijańscy, muzułmanie oraz członkowie mniejszych wspólnot wyznaniowych. Zdolność Rzeczypospolitej do funkcjonowania przy tak dużej różnorodności zwracała szczególną uwagę w epoce europejskiej reformacji. W styczniu 1573 roku, podczas bezkrólewia po śmierci Zygmunta Augusta, konfederacja warszawska zobowiązała czołowych członków wspólnoty politycznej do zachowania pokoju pomiędzy osobami różniącymi się w wierze i stała się istotną częścią porządku konstytucyjnego przyjmowanego następnie przez kolejnych królów elekcyjnych.[5]

Konfederacja warszawska sprawiła, że Rzeczpospolita często przedstawiana jest jako symbol nowożytnej tolerancji religijnej, i istnieją ku temu poważne podstawy. W czasie gdy Francja dochodziła do siebie po nocy św. Bartłomieja, a wojny religijne ogarniały różne części Europy, katolicy i protestanci mogli wspólnie uczestniczyć w centralnych instytucjach politycznych Rzeczypospolitej. Porozumienie wynikało z wcześniejszych doświadczeń współistnienia różnych wyznań i pomogło zapobiec przekształceniu podziałów religijnych wśród szlachty w długotrwałą wojnę domową na wzór zachodnioeuropejski.[5] Z czasem sytuacja uległa jednak zmianie. Odnowa katolicka przekształciła układ wyznaniowy w XVII wieku, polityczne znaczenie protestantów zmalało, a położenie prawosławnych splotło się z konfliktami dotyczącymi unii brzeskiej, Kozaczyzny i ziem ukraińskich. Do XVIII wieku szerokie zasady tolerancji kojarzone z XVI stuleciem uległy znacznemu ograniczeniu.[5]

Ludność żydowska stanowiła kolejny zasadniczy element społeczeństwa Rzeczypospolitej. Polska-Litwa stała się miejscem zamieszkania największego skupiska Żydów na świecie, a ich społeczności funkcjonowały w miastach królewskich, miastach prywatnych i dobrach magnackich. Żydowskie instytucje wspólnotowe regulowały liczne aspekty życia religijnego i społecznego, podczas gdy żydowscy kupcy, dzierżawcy, rzemieślnicy, karczmarze i zarządcy dóbr uczestniczyli w gospodarce na wielu poziomach. Sejm Czterech Ziem stał się najsłynniejszą ponadlokalną instytucją Żydów polskich, koordynując podatki i sprawy gminne na rozległych obszarach aż do jego rozwiązania w 1764 roku. Gershon Hundert wykazał, że XVIII-wieczne życie żydowskie w Polsce-Litwie wykształciło własne silne instytucje i formy nowoczesności, zamiast jedynie oczekiwać na modele emancypacyjne kojarzone później z Europą Zachodnią.[7]

Ziemia, handel i gospodarka wiślana

Znaczna część bogactwa Rzeczypospolitej opierała się na ziemi. W XVI i na początku XVII wieku rozwijały się wielkie gospodarstwa folwarczne, ponieważ właściciele ziemscy odpowiadali na zapotrzebowanie Europy Zachodniej i Północnej na zboże. Rzeki umożliwiały transport na duże odległości w państwie, którego drogi lądowe często pozostawały trudne do przebycia. Wisła stała się wielką arterią handlową Korony Polskiej, którą żyto, pszenica i inne produkty rolne transportowano na północ do Gdańska, podczas gdy Niemen i Dźwina pełniły podobną funkcję dla części Litwy i ziem wschodnich.[8]

Gdańsk zajmował w tej gospodarce miejsce szczególne. Położony w pobliżu ujścia Wisły i posiadający rozległe przywileje miejskie, łączył rolnicze zaplecze Rzeczypospolitej z kupcami z Niderlandów, Anglii i całego świata bałtyckiego. Zboże spławiano z majątków i miast targowych w dół rzeki, mijając ośrodki takie jak Warszawa i Kazimierz Dolny, zanim trafiało do wielkich gdańskich spichlerzy. W XVI wieku miasto stało się najważniejszym portem Bałtyku i jednym z najbogatszych ośrodków miejskich w politycznej sferze Rzeczypospolitej. Związek pomiędzy produkcją w głębi kraju a handlem morskim nadawał Wiśle znaczenie znacznie wykraczające poza sam transport.[8]

Dobrobyt wytwarzany przez ten system był rozdzielany nierównomiernie. Właściciele ziemscy korzystali z rosnącego popytu, podczas gdy rozwój folwarku często oznaczał zwiększenie obowiązków pańszczyźnianych chłopów. Siła ekonomiczna wielkich rodów szlacheckich mogła wzmacniać ich wpływy polityczne, a miasta prywatne zakładane przez magnatów stawały się ważnymi elementami gospodarek regionalnych. Kraków pozostał znaczącym centrum handlowym i kulturalnym, Lwów łączył Europę Środkową ze szlakami czarnomorskimi i osmańskimi, Wilno dominowało w życiu miejskim znacznej części Wielkiego Księstwa, a mniejsze miasta obsługiwały handel lokalny i regionalny. Żydowskie i ormiańskie sieci kupieckie łączyły odległe części państwa i pomagały podtrzymywać wymianę ponad granicami językowymi i wyznaniowymi.[7][8]

Wojny XVII wieku wyrządziły ogromne szkody temu krajobrazowi gospodarczemu. Najazdy niszczyły miasta, wsie, majątki i sieci transportowe, a straty ludnościowe i zakłócenia handlu osłabiały regiony, które w poprzednim stuleciu przeżywały okres prosperity. Odbudowa przebiegała nierównomiernie i stawała się coraz bardziej widoczna w XVIII wieku. Ostatnie dekady Rzeczypospolitej przyniosły ponowny wzrost miast, ludności i życia intelektualnego, któremu towarzyszył ruch reformatorski zakończony uchwaleniem Konstytucji w 1791 roku.[11]

Potęga militarna i Rzeczpospolita u szczytu znaczenia

Rzeczpospolita osiągnęła szczyt wpływów terytorialnych i militarnych pod koniec XVI i na początku XVII wieku. Jej armie walczyły na ogromnym pograniczu rozciągającym się od Bałtyku po obszary nad Morzem Czarnym. Zwycięstwa pod Kircholmem w 1605 roku i Kłuszynem w 1610 roku stały się słynnymi przykładami skuteczności wojsk polsko-litewskich, a oddziały Rzeczypospolitej na krótko zajęły Moskwę podczas wielkiej smuty. Rozejm w Dywilinie z 1618 roku przyniósł znaczne nabytki terytorialne kosztem Moskwy i wyznaczył moment największego zasięgu Rzeczypospolitej na wschodzie.

Słynna husaria należała do tego świata militarnego, choć armia była znacznie bardziej zróżnicowana, niż sugeruje jej późniejsza legenda. Formacje husarskie łączyły ciężką jazdę uderzeniową z szerszym systemem wojskowym obejmującym lżejszą kawalerię, piechotę, artylerię, formacje kozackie i oddziały wystawiane w ramach kilku odmiennych mechanizmów instytucjonalnych. Reputacja armii Rzeczypospolitej na polu bitwy mogła być znakomita, lecz utrzymanie dużych wojsk podczas długotrwałych kampanii pozostawało trudne, ponieważ finansowanie armii zależało w dużej mierze od podatków uchwalanych przez Sejm. System polityczny chroniący obywateli przed arbitralnym opodatkowaniem mógł więc szczególnie utrudniać prowadzenie długich wojen.

Konflikty nadchodziły z kilku kierunków. Szwecja walczyła o kontrolę nad Bałtykiem oraz o dynastyczne roszczenia Wazów. Moskwa dążyła do odzyskania i rozszerzenia terytoriów na wschodzie. Imperium Osmańskie i Chanat Krymski kształtowały sytuację na południowej granicy, podczas gdy społeczności kozackie na ziemiach ukraińskich wchodziły w coraz trudniejsze relacje z instytucjami Rzeczypospolitej. Każde pogranicze rodziło inne problemy militarne i polityczne, a ogromne odległości między nimi nakładały wyjątkowe obciążenia na zdecentralizowane państwo.

Zwycięstwo najbardziej znane poza Polską przyszło znacznie później, gdy król Jan III Sobieski poprowadził połączoną armię chrześcijańską pod Wiedniem we wrześniu 1683 roku. Interwencja Sobieskiego przyczyniła się do przełamania osmańskiego oblężenia i zapewniła mu europejską sławę. Zwycięstwo pokazało, że Rzeczpospolita nadal dysponowała znaczącym potencjałem militarnym po katastrofach połowy XVII wieku, nie przywróciło jednak pozycji geopolitycznej, jaką państwo posiadało wcześniej. Układ sił w Europie Wschodniej zaczął już przesuwać się na korzyść rosnącej potęgi rosyjskiej.[4][9]

Powstanie kozackie i potop

Największy kryzys XVII wieku rozpoczął się w 1648 roku. Bohdan Chmielnicki stanął na czele powstania kozackiego na ziemiach ukraińskich, które szybko rozbiło wojska Rzeczypospolitej i czerpało siłę ze znacznie szerszych konfliktów dotyczących statusu społecznego, magnackiej własności ziemskiej, napięć religijnych oraz politycznej pozycji Kozaków rejestrowych. Powstanie ujawniło nierozwiązane pytania dotyczące miejsca ludności ruskiej i kozackiej południowo-wschodnich ziem w ustroju Rzeczypospolitej. Próby stworzenia trwałego porozumienia zakończyły się niepowodzeniem, a Chmielnicki zwrócił się ostatecznie ku carowi moskiewskiemu Aleksemu.[9]

Ugoda perejasławska z 1654 roku wciągnęła Moskwę bezpośrednio do wojny. Wojska rosyjskie najechały Rzeczpospolitą i zajęły znaczne obszary Wielkiego Księstwa, w tym Wilno. Zanim konflikt ten udało się rozstrzygnąć, Karol X Gustaw rozpoczął w 1655 roku inwazję szwedzką. Opór Rzeczypospolitej załamał się początkowo z zaskakującą szybkością, a elity polityczne i wojskowe w kilku regionach poddały się Szwedom. Późniejsza okupacja przeszła do polskiej pamięci historycznej jako potop szwedzki.[9]

Rzeczpospolita zdołała się jednak podnieść i przetrwać. Opór skupił się ponownie wokół Jana II Kazimierza, siły szwedzkie uległy nadmiernemu rozproszeniu, a rozszerzenie konfliktu międzynarodowego stopniowo zmieniło sytuację militarną. Przetrwanie okupiono ogromnymi stratami. Wojny spustoszyły miasta i wieś, w wielu regionach gwałtownie zmniejszyła się liczba ludności, pogorszyła się sytuacja finansowa państwa, a sąsiednie mocarstwa uzyskały możliwości oddziaływania, które miały wpływać na Rzeczpospolitą przez kolejne pokolenia. Pokój oliwski z 1660 roku zakończył główną fazę wojny ze Szwecją, natomiast rozejm andruszowski z Moskwą z 1667 roku potwierdził utratę Smoleńska i Lewobrzeżnej Ukrainy, przy czym Kijów ostatecznie pozostał pod panowaniem rosyjskim.[9]

Wojny te zmieniły strategiczną pozycję Rzeczypospolitej. Na początku XVII wieku jej armie interweniowały głęboko na terytorium Moskwy; pod koniec XVIII wieku to Rosja wywierała decydujący wpływ na wewnętrzną politykę Polski-Litwy. Odwrócenie tej sytuacji zajęło ponad stulecie i nie można go wyjaśnić jedną bitwą ani jedną zasadą ustrojową. Zniszczenia militarne połowy XVII wieku, zmiany regionalnego układu sił, ograniczenia fiskalne, rywalizacja magnacka i rosnące trudności w funkcjonowaniu parlamentu wspólnie przyczyniły się do tego procesu.[9][10]

Liberum veto i problemy rządów parlamentarnych

Liberum veto stało się najbardziej znanym symbolem problemów politycznych Rzeczypospolitej. Kultura parlamentarna od dawna wysoko ceniła jednomyślność, ponieważ szlachecka teoria polityczna traktowała posłów jako przedstawicieli wolnych obywateli, których praw nie można było łatwo przegłosować większością. W XVII wieku zasada ta przekształciła się w praktykę, w ramach której poseł mógł zerwać obrady Sejmu i unieważnić niedokończone ustawodawstwo. Mechanizm ten był początkowo związany z ochroną wolności konstytucyjnej, lecz jego coraz częstsze stosowanie zaczęło uniemożliwiać uchwalanie podatków, reform wojskowych i innych działań wymagających zgody parlamentu.[10]

Skutki liberum veto stawały się szczególnie szkodliwe, gdy wewnętrzne konflikty frakcyjne łączyły się z ingerencją zagraniczną. Magnaci mogli wykorzystywać zależnych od siebie posłów do blokowania przeciwników, podczas gdy sąsiednie mocarstwa odkryły, że podtrzymywanie paraliżu wewnątrz Rzeczypospolitej było tańsze i bezpieczniejsze niż dopuszczenie do reform politycznych, które mogłyby odbudować jej potencjał militarny. Dyplomacja rosyjska, pruska i austriacka coraz głębiej angażowała się w polsko-litewskie spory polityczne XVIII wieku. System polityczny nadal funkcjonował w wielu dziedzinach, a sejmy skonfederowane mogły stosować głosowanie większościowe, lecz zdolność centralnych władz państwa do konsekwentnego działania uległa osłabieniu.[10]

Veto wyjaśnia jednak tylko część problemów Rzeczypospolitej. Państwa całej nowożytnej Europy zmagały się z konfliktami pomiędzy przywilejami politycznymi, opodatkowaniem i władzą centralną, a polsko-litewski system funkcjonował ze znacznym powodzeniem przez wiele pokoleń, zanim regularne zrywanie sejmów stało się zjawiskiem chronicznym. Obce mocarstwa zaczęły odgrywać coraz bardziej bezpośrednią rolę w utrzymywaniu rozwiązań dla siebie korzystnych, podczas gdy polsko-litewska klasa polityczna tworzyła liczne projekty reform. Badania Jerzego Lukowskiego nad próbami zastąpienia liberum veto pokazują zarówno powagę, z jaką XVIII-wieczni pisarze polityczni podchodzili do problemu, jak i trudność usunięcia mechanizmu, który wielu szlachciców uważało za zabezpieczenie przed powstaniem arbitralnej władzy.[10]

Po wielkiej wojnie północnej Rosja stała się decydującym mocarstwem zewnętrznym. Zwycięstwo Piotra Wielkiego nad Szwecją zasadniczo zmieniło politykę regionu bałtyckiego i Europy Wschodniej, podczas gdy sama Rzeczpospolita poniosła ciężkie straty w konflikcie, w którym jej terytorium stało się teatrem działań obcych armii. Do połowy XVIII wieku rosyjski wpływ na elekcje królewskie i politykę wewnętrzną stał się jednym z najważniejszych faktów życia politycznego Rzeczypospolitej. W takim właśnie otoczeniu doszło w 1764 roku do elekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego, choć jego panowanie miało ostatecznie przynieść najbardziej ambitny program reform od XVII wieku.[11]

Konfederacja barska i pierwszy rozbiór

Pierwsze reformy za Stanisława Augusta szybko napotkały ograniczenia wynikające z potęgi rosyjskiej. Kryzys pogłębił się wokół praw politycznych szlachty niekatolickiej oraz ingerencji rosyjskiego ambasadora Nikołaja Repnina. Wojska rosyjskie znajdowały się na terytorium Rzeczypospolitej, przeciwnicy polityczni poddawani byli naciskom, a kilku wybitnych przedstawicieli opozycji aresztowano i wywieziono. W 1768 roku grupa szlachty zawiązała konfederację barską, rozpoczynając konflikt, który łączył opór wobec rosyjskiej dominacji z obroną szlacheckiej wolności i katolickiej tożsamości politycznej.[11]

Konfederacja barska trwała do 1772 roku i objęła znaczne obszary Rzeczypospolitej. Jej uczestnicy walczyli z wojskami rosyjskimi oraz siłami wiernymi królowi, podczas gdy intrygi dyplomatyczne wciągały konflikt w szerszą rywalizację mocarstw europejskich. Konfederaci ponieśli klęskę militarną, lecz ich opór stał się ważnym elementem późniejszej tradycji polskiej walki zbrojnej przeciwko obcej dominacji. Historia konfederacji barskiej z lat 1768–1772 wiąże się bezpośrednio z kryzysem politycznym prowadzącym do pierwszego terytorialnego okrojenia Rzeczypospolitej.[11]

Rosja, Prusy i Austria uzgodniły pierwszy rozbiór w 1772 roku. Każde z mocarstw anektowało znaczne terytoria, a pozostałą część Rzeczypospolitej zmuszono do uznania strat. Sejm rozbiorowy zwołany w 1773 roku pod ogromną presją zagraniczną miał ratyfikować dokonany podział. Dramatyczna próba Tadeusza Rejtana powstrzymania posłów przed opuszczeniem sali stała się jednym z najważniejszych symboli sprzeciwu wobec rozbioru, uwiecznionym sto lat później na obrazie Jana Matejki. Epizod związany z Tadeuszem Rejtanem i Sejmem Rozbiorowym z 1773 roku odsłania bolesny problem konstytucyjny leżący u podstaw rozbioru: obcy podbój miał zostać zmuszony do przyjęcia pozorów prawnej zgody państwa, któremu odebrano terytorium.[11]

Pierwszy rozbiór nie zakończył życia politycznego Rzeczypospolitej. Okrojone państwo weszło w okres istotnych reform administracyjnych, edukacyjnych i kulturalnych. Komisja Edukacji Narodowej, powołana w 1773 roku z wykorzystaniem majątku skasowanego zakonu jezuitów, stała się jedną z najważniejszych instytucji oświatowych europejskiego oświecenia. Nowe pisarstwo polityczne, szkoły, gazety i projekty reform przekształciły debatę publiczną. Doświadczenie rozbioru przekonało rosnącą część elity politycznej, że przetrwanie Rzeczypospolitej wymaga silniejszego rządu i większej armii.[11]

Sejm Wielki i Konstytucja 3 maja

Możliwość przeprowadzenia głębszych reform pojawiła się w 1788 roku. Rosja prowadziła wojny z Imperium Osmańskim i Szwecją, co przejściowo ograniczyło zdolność Katarzyny II do kontrolowania wydarzeń w Warszawie. Sejm zwołany w tym roku obradował przez cztery lata i przeszedł do historii jako Sejm Wielki lub Sejm Czteroletni. Powiększył armię, zlikwidował istotne mechanizmy rosyjskiego nadzoru i podjął debatę nad zasadniczymi zmianami ustrojowymi. Stanisław August, Ignacy Potocki, Hugo Kołłątaj i inni reformatorzy stopniowo zbliżyli się do wspólnego programu konstytucyjnego, którego celem było uratowanie państwa przed słabościami ujawnionymi w poprzednim stuleciu.[11][12]

Decydujący akt nastąpił 3 maja 1791 roku. Ustawa Rządowa, zapamiętana jako Konstytucja 3 maja, zniosła liberum veto, wzmocniła władzę wykonawczą i zastąpiła wolną elekcję królów sukcesją dziedziczną. Włączyła niedawno uchwalone przepisy przyznające istotne prawa cywilne i polityczne mieszczanom miast królewskich oraz objęła chłopów ochroną prawa krajowego, zachowując zarazem szlachtę jako główny stan polityczny Rzeczypospolitej. Konstytucja miała zachować republikańskie dziedzictwo polsko-litewskiej kultury politycznej, tworząc jednocześnie instytucje zdolne do skutecznego rządzenia w epoce zdominowanej przez silne, scentralizowane państwa.[12]

Sposób rozpowszechniania Konstytucji 3 maja stanowi ważną część jej historii. Kopie rękopiśmienne, urzędowe wypisy, gazety, obwieszczenia i wydania drukowane rozprowadzały tekst po całej Rzeczypospolitej, a przekłady szybko udostępniły go czytelnikom zagranicznym. Pierwsze wydania polskiej Konstytucji 3 maja 1791 roku są zatem dokumentami aktywnej rewolucji politycznej, a nie późniejszymi drukami pamiątkowymi. Warianty typograficzne, przekaz rękopiśmienny i formy urzędowej publikacji pozwalają badać sposób, w jaki rząd reformatorów komunikował nowy porządek ustrojowy oraz szybkość obiegu tekstów politycznych w schyłkowej Rzeczypospolitej.

Konstytucja wzbudziła znaczne zainteresowanie międzynarodowe. Jej zwolennicy widzieli w niej pokojową rewolucję konstytucyjną zdolną usunąć słabości od dawna kojarzone z państwem polskim, podczas gdy przeciwnicy wewnątrz Rzeczypospolitej postrzegali nowy porządek jako zamach na tradycyjne wolności. Sukces reform zmienił również kalkulacje sąsiednich mocarstw. Wzmocnione państwo polsko-litewskie zagrażało regionalnemu układowi, w którym Rosja posiadała ogromne wpływy, a Katarzyna II nie zamierzała pozwolić, aby ta transformacja przebiegała bez przeszkód.[11][12]

Wojna z Rosją, Targowica i drugi rozbiór

Przeciwnicy Konstytucji zwrócili się ku Rosji. Konfederacja targowicka, ogłoszona w 1792 roku pod hasłem przywrócenia tradycyjnych wolności Rzeczypospolitej, dostarczyła Katarzynie II politycznych ram dla interwencji. Wojska rosyjskie przekroczyły granicę w maju, rozpoczynając wojnę polsko-rosyjską 1792 roku i zmuszając zreformowane państwo do obrony porządku konstytucyjnego z bronią w ręku.[11]

Armia Rzeczypospolitej została znacznie rozbudowana od 1788 roku, nadal jednak ustępowała przeciwnikowi liczebnością. Książę Józef Poniatowski dowodził siłami na teatrze ukraińskim, podczas gdy Tadeusz Kościuszko wyróżnił się podczas kampanii i stoczył ważną bitwę pod Dubienką. Zwycięstwo pod Zieleńcami doprowadziło do ustanowienia orderu Virtuti Militari, który stał się najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym. Pomimo skutecznego oporu sytuacja strategiczna pozostawała trudna i Stanisław August ostatecznie przystąpił w lipcu do konfederacji targowickiej, licząc na zachowanie części reform poprzez porozumienie z Katarzyną. Jego decyzja faktycznie zakończyła zorganizowany opór militarny i doprowadziła do upadku ustroju konstytucyjnego.[11]

Konfederacja targowicka stała się w polskiej pamięci historycznej synonimem współpracy przy zniszczeniu państwa, ponieważ rosyjska interwencja, której dostarczyła politycznego uzasadnienia, nie doprowadziła do przywrócenia nienaruszonej dawnej Rzeczypospolitej. Rosja i Prusy dokonały zamiast tego drugiego rozbioru w 1793 roku. Prusy zajęły Wielkopolskę wraz z Gdańskiem i Toruniem, podczas gdy Rosja anektowała ogromne terytoria na wschodzie. Austria, zaangażowana w tym czasie gdzie indziej, nie uczestniczyła w tym podziale.[11]

Rzeczpospolita, która przetrwała drugi rozbiór, została drastycznie zmniejszona i politycznie uzależniona od Rosji. Sejm grodzieński z 1793 roku zmuszono do zaakceptowania strat terytorialnych w warunkach presji wojskowej. Dorobek reformatorski 1791 roku wydawał się zniszczony w ciągu zaledwie dwóch lat, jednak wywołana przez niego mobilizacja polityczna przetrwała. Ci, którzy uważali kapitulację króla za katastrofalną, coraz częściej zwracali się ku idei zbrojnego powstania.

Kościuszko i zniszczenie Rzeczypospolitej

Tadeusz Kościuszko stanął na czele ostatniej próby ocalenia państwa. Weteran wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych i kampanii 1792 roku ogłosił 24 marca 1794 roku w Krakowie powstanie i przyjął tytuł Najwyższego Naczelnika Siły Zbrojnej Narodowej. Insurekcja kościuszkowska szybko się rozszerzyła, a zwycięstwo pod Racławicami przyczyniło się do powstania silnego obrazu mobilizacji narodowej, obejmującej obok regularnego wojska także żołnierzy chłopskich. Powstania w Warszawie i Wilnie doprowadziły do wyparcia rosyjskich garnizonów i czasowego ustanowienia władz powstańczych na znacznych obszarach Rzeczypospolitej.[11]

Kościuszko rozumiał, że mobilizacja militarna wymaga odniesienia się do struktury społecznej kraju. Uniwersał połaniecki z maja 1794 roku przyznał chłopom ograniczoną ochronę przed nadużyciami i zmniejszył niektóre powinności pańszczyźniane osób uczestniczących w powstaniu. Akt ten był daleki od zniesienia pańszczyzny, pokazywał jednak rosnącą świadomość, że politycznej przyszłości Polski nie można już traktować wyłącznie jako sprawy szlacheckiej wspólnoty obywatelskiej. Powstanie rozwijało więc debaty widoczne już podczas Sejmu Wielkiego, dotyczące miejsca mieszczan i chłopów w narodzie.[11]

Rosja i Prusy skierowały przeciwko powstaniu znaczne siły, a Austria ostatecznie również włączyła się do konfliktu. Kościuszko został pokonany i wzięty do niewoli pod Maciejowicami w październiku. W listopadzie wojska rosyjskie pod dowództwem Aleksandra Suworowa zaatakowały Pragę, prawobrzeżne przedmieście Warszawy, a zorganizowany opór wkrótce się załamał. Trzeci rozbiór Polski w 1795 roku podzielił pozostałe terytorium pomiędzy Rosję, Prusy i Austrię. Stanisław August abdykował 25 listopada, a Rzeczpospolita Obojga Narodów przestała istnieć jako państwo.[11]

Okoliczności jej upadku wytworzyły ogromną liczbę druków politycznych. Broszury, odezwy, gazety i polemiki ukazywały się w warunkach cenzury, okupacji i rewolucyjnej niepewności. Fałszywe adresy wydawnicze i ukrywanie rzeczywistych miejsc druku mogły chronić drukarzy lub maskować pochodzenie politycznie niebezpiecznych tekstów. Tajne drukarstwo i książki polityczne epoki rozbiorowej stanowią zatem część historii końca Rzeczypospolitej, pokazując, w jaki sposób debata polityczna trwała za pośrednictwem materialnych tekstów nawet wtedy, gdy instytucje, które ją wcześniej podtrzymywały, były niszczone.

Od Rzeczypospolitej do Napoleona

Rozbiory usunęły Polskę-Litwę z mapy, lecz nie unicestwiły wspólnot politycznych ukształtowanych w jej granicach. Tysiące dawnych obywateli stały się poddanymi Rosji, Prus lub Austrii. Emigranci polityczni zwrócili się ku rewolucyjnej Francji, gdzie Jan Henryk Dąbrowski od 1797 roku organizował Legiony Polskie we Włoszech. Pieśń Józefa Wybickiego napisana dla tych żołnierzy wyrażała przekonanie, że Polska może przetrwać politycznie mimo utraty własnego terytorium. Idea ta dała później początek pierwszym słowom współczesnego polskiego hymnu narodowego.

Droga od rozbiorów do Napoleona prowadziła przez te emigracyjne środowiska wojskowe. Polscy żołnierze służyli Francji w nadziei, że wojna europejska stworzy możliwość odzyskania państwowości. Okazja pojawiła się, gdy Napoleon rozbił pruską potęgę militarną pod Jeną i Auerstedt w 1806 roku i wkroczył na ziemie polskie zajęte podczas rozbiorów. Pokój w Tylży z 1807 roku doprowadził do utworzenia Księstwa Warszawskiego z dużej części dawnych ziem zaboru pruskiego, przywracając polskie państwo po dwunastu latach jego nieistnienia.

Księstwo Warszawskie odziedziczyło po Rzeczypospolitej ludzi, pamięć i problemy polityczne, przyjmując jednak zupełnie odmienną strukturę ustrojową. Napoleon wprowadził scentralizowaną administrację, pisaną konstytucję i Kodeks Napoleona. Dawna szlachta zachowała znaczenie społeczne, ale instytucje Rzeczypospolitej nie zostały przywrócone. Gdy po klęsce Napoleona Księstwo przestało istnieć, kongres wiedeński stworzył kolejne konstytucyjne państwo polskie pod panowaniem Aleksandra I. Królestwo Polskie stało się z kolei politycznym środowiskiem powstania listopadowego 1830–1831 i późniejszej Wielkiej Emigracji.

Chronologia ta wyjaśnia, dlaczego Rzeczpospolita zachowała tak wielkie znaczenie dla XIX-wiecznej polskiej polityki. Dla ludzi takich jak Adam Jerzy Czartoryski, Joachim Lelewel oraz całego pokolenia powstania listopadowego polityczna przeszłość Polski sięgała znacznie dalej niż granice niewielkich państw utworzonych po epoce napoleońskiej. Dyskusje o niepodległości, Litwie, Ukrainie, rządach konstytucyjnych i znaczeniu polskiego narodu politycznego odwoływały się do pamięci Rzeczypospolitej, której terytorium i ludność obejmowały niegdyś znaczną część Europy Wschodniej.

Jak rozumieć Rzeczpospolitą Obojga Narodów?

Rzeczpospolita bywa sprowadzana do kilku łatwo rozpoznawalnych elementów: królów elekcyjnych, husarii, tolerancji religijnej i liberum veto. Każdy z nich należał do jej historii, lecz żaden sam w sobie nie oddaje charakteru państwa. System polityczny zmieniał się wielokrotnie pomiędzy 1569 a 1795 rokiem, zmieniała się równowaga wyznaniowa, przesuwały się granice, a doświadczenie życia w Rzeczypospolitej różniło się zasadniczo w zależności od stanu, regionu i wyznania. Litewski magnat, żydowski kupiec w mieście prywatnym, prawosławny chłop na Wołyniu, niemieckojęzyczny mieszczanin Gdańska i ubogi szlachcic na Mazowszu zamieszkiwali to samo państwo polityczne, funkcjonując jednocześnie w zupełnie odmiennych światach społecznych.[3][6][7]

Na szczególną uwagę zasługuje tradycja republikańska Rzeczypospolitej, ponieważ pomaga zrozumieć zarówno trwałość państwa, jak i jego późniejsze problemy. Przez wiele pokoleń Rzeczpospolita skutecznie łączyła dwie wielkie wspólnoty polityczne, zachowując rozbudowane instytucje regionalne i ograniczając władzę królewską. Szlacheccy obywatele rozwinęli intensywną kulturę uczestnictwa politycznego i uznawali wolność za podstawową wartość swojego państwa. Ta sama nieufność wobec koncentracji władzy utrudniała reformy fiskalne i instytucjonalne w okresie, gdy Rosja, Prusy i Austria tworzyły wokół niej coraz silniejsze aparaty wojskowo-biurokratyczne. Zasady polityczne, które rozwinęły się w jednym środowisku strategicznym, stawały się coraz trudniejsze do utrzymania w innym.[3][10]

Upadek Rzeczypospolitej również wymaga szerszego spojrzenia niż znana opowieść o nieuchronnym wewnętrznym rozkładzie. W XVIII wieku państwo zmagało się z poważnymi słabościami konstytucyjnymi i militarnymi, które obce mocarstwa szeroko wykorzystywały. Ostatnie dekady przyniosły jednak także ożywienie gospodarcze, modernizację administracji, reformę edukacji i niezwykłe odrodzenie suwerenności politycznej. Sejm Wielki i Konstytucja 3 maja pokazały, że daleko idąca reforma była możliwa. Badania Richarda Butterwicka nad tym okresem podkreślają skalę późnego odrodzenia państwa oraz stopień, w jakim mocarstwa rozbiorowe reagowały na Rzeczpospolitą próbującą odzyskać zdolność do samodzielnego działania.[11]

Jej zniszczenie nie zakończyło więc historycznego znaczenia Rzeczypospolitej. Instytucje zniknęły, lecz pamięć o państwie kształtowała Księstwo Warszawskie, Królestwo Polskie, powstanie listopadowe, Wielką Emigrację i późniejsze ruchy niepodległościowe. Polska i Litwa ostatecznie odrodziły się jako suwerenne państwa, podczas gdy białoruskie, ukraińskie i żydowskie tradycje historyczne wykształciły własne relacje ze wspólną nowożytną przeszłością. Rzeczpospolita pozostaje jednym z najważniejszych eksperymentów politycznych w historii Europy: wielką, wielojęzyczną i wielowyznaniową republiką, której obywatele przez ponad dwa stulecia spierali się o wolność, suwerenność, reprezentację i kształt państwa, w którym chcieli żyć.

Bibliografia

[1] Robert I. Frost, The Oxford History of Poland-Lithuania, Volume I: The Making of the Polish-Lithuanian Union, 1385–1569 (Oxford: Oxford University Press, 2015). Fundamentalne współczesne opracowanie rozwoju unii polsko-litewskiej oraz jej złożonego, republikańskiego charakteru.

[2] Akt unii lubelskiej, Lublin, 1 lipca 1569, Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie. Zob. wydanie i przekład angielski AGAD, The Union of Lublin (1569).

[3] Anna Grześkowiak-Krwawicz, Queen Liberty: The Concept of Freedom in the Polish-Lithuanian Commonwealth (Leiden–Boston: Brill, 2012). Studium pojęcia wolności stanowiącego centrum szlacheckiej republikańskiej kultury politycznej od XVI do XVIII wieku.

[4] Jerzy Lukowski, Hubert Zawadzki, A Concise History of Poland, wyd. 3 (Cambridge: Cambridge University Press, 2019), zwłaszcza rozdziały poświęcone Rzeczypospolitej Obojga Narodów; zob. również omówienie monarchii elekcyjnej i porządku konstytucyjnego z 1573 roku.

[5] Michael G. Müller, „Unrest in Europe, Peace in the Polish-Lithuanian Commonwealth: The Warsaw Confederation of 1573”, Myśl Polityczna. Political Thought, nr 3–4 (2023); Edward Opaliński, Konfederacja warszawska 1573 roku / The Warsaw Confederation of 1573 (Warszawa: Wydawnictwo Sejmowe, 2023).

[6] Stanley Bill, Simon Lewis, red., Multicultural Commonwealth: Poland-Lithuania and Its Afterlives (Pittsburgh: University of Pittsburgh Press, 2023). Tom poświęcony etnicznej, językowej i religijnej różnorodności Rzeczypospolitej oraz sporom dotyczącym współczesnej pamięci o tym dziedzictwie.

[7] Gershon David Hundert, Jews in Poland-Lithuania in the Eighteenth Century: A Genealogy of Modernity (Berkeley: University of California Press, 2004).

[8] Mikołaj Malinowski, „Economic Consequences of State Failure: Legal Capacity, Regulatory Activity, and Market Integration in Poland, 1505–1772”, The Journal of Economic History, t. 79, nr 3 (2019), s. 862–896; zob. także literaturę dotyczącą wiślanego handlu zbożem oraz nowożytnego handlu przez Gdańsk.

[9] Robert I. Frost, After the Deluge: Poland-Lithuania and the Second Northern War, 1655–1660 (Cambridge: Cambridge University Press, 1993). Frost rekonstruuje polityczny i militarny kryzys połowy XVII wieku oraz późniejszą odbudowę Rzeczypospolitej.

[10] Jerzy Lukowski, „‘Machines of Government’: Replacing the Liberum Veto in the Eighteenth-Century Polish-Lithuanian Commonwealth”, The Slavonic and East European Review, t. 90, nr 1 (2012), s. 65–97.

[11] Richard Butterwick, The Polish-Lithuanian Commonwealth, 1733–1795: Light and Flame (New Haven–London: Yale University Press, 2020). Jedna z najważniejszych współczesnych reinterpretacji ostatnich dekad Rzeczypospolitej, jej odrodzenia politycznego, rozbiorów i upadku.

[12] Richard Butterwick, The Polish Revolution and the Catholic Church, 1788–1792: A Political History (Oxford: Oxford University Press, 2012), zwłaszcza rozdziały dotyczące Sejmu Wielkiego, reformy miejskiej i Konstytucji 3 maja 1791 roku.

Powrót do blogu