Polska iluminowana karta księgi chórowej autorstwa Błażeja Dereya, Poznań, 1632 r.
Polska iluminowana karta księgi chórowej autorstwa Błażeja Dereya, Poznań, 1632 r.
Nie można załadować gotowości do odbioru
Derey, Błażej OP (ok. 1587–1666).
Iluminowany Kyriale, pojedyncza karta pergaminowa.
Poznań, klasztor Dominikanów, 1632.
Duże folio.
Monumentalnie zachowana karta z niezwykłego polskiego dominikańskiego Kyriale z 1632 roku, przypisywanego tutaj Błażejowi Dereyowi, prawdopodobnie najbardziej charakterystycznemu polskiemu artyście rękopiśmiennemu XVII wieku. Macierzysty rękopis został już wcześniej rozpoznany jako Kyriale wykonane dla klasztoru Dominikanów w Poznaniu w 1632 roku (por. Bloomsbury Auctions, Londyn, 6 lipca 2022, poz. 59), jednak ten obecnie rozproszony kodeks najwyraźniej nigdy wcześniej nie został rozpoznany jako dzieło Dereya.
Proponowana tutaj atrybucja opiera się na ścisłej zbieżności datowania, dominikańskiej proweniencji, a przede wszystkim repertuaru dekoracyjnego, i została niezależnie poparta opinią eksperta.
Zachowane rękopisy Dereya były przedmiotem znacznego zainteresowania badaczy. Zbigniew Mikołejko charakteryzuje jego twórczość poprzez stonowaną, „złamaną” paletę barwną, szczególnie w zakresie żółcieni; złocone i srebrzone tła; repertuar ornamentów zoomorficznych, obejmujący między innymi delfiny; oraz, co najbardziej charakterystyczne, rozbudowane jedno-, dwu-, trój- i czteropasmowe plecionki. Wszystkie te elementy są wyraźnie obecne na niniejszej karcie.
Szczególnie bliskie analogie można wskazać w dominikańskich rękopisach liturgicznych Dereya zachowanych w Krakowie, w których powtarzają się podobne ornamenty plecionkowe, kolorystyka, dekoracyjne liternictwo i formy zoomorficzne.
Równie przekonująca jest chronologia. Derey tworzył ważne dominikańskie księgi chórowe właśnie w tym okresie. Do zachowanego korpusu należą Supplementum z 1630 roku (MS 12 L), Graduale de tempore z 1632 roku (MS 9 L), Graduale de sanctis z 1633 roku (MS 11 L) oraz Graduale de tempore z 1635 roku (MS 10 L). Rękopisy te są same w sobie okazałymi foliałami, mierzącymi zazwyczaj około 26–28 × 38–40 cm. Niniejsze poznańskie Kyriale, o wymiarach 41 × 60 cm, zostało jednak pomyślane w zupełnie innej, monumentalnej skali i wydaje się zdecydowanie największym rękopisem, jaki można obecnie przypisać Dereyowi.
Równie wyjątkowy jest jego kontekst historyczny. Kyriale powstało dla poznańskich Dominikanów, najwyraźniej pod kierunkiem przeora Jacka (Hiacynta) Choryńskiego, którego nazwisko miało znajdować się na pierwotnym frontyspisie wraz z nazwiskiem polskiego prowincjała dominikanów Jerzego Trebnica.
Rok 1632 stanowił kulminacyjny moment ważnego programu mecenatu artystycznego i religijnego w poznańskim klasztorze. Za przeoratu Choryńskiego klasztor zamówił u Tomasza Dolabelli monumentalną Bitwę pod Lepanto, przeznaczoną do kaplicy różańcowej, a obecnie znajdującą się na Zamku Królewskim na Wawelu. Głównym fundatorem dzieła był Stanisław Przyjemski, marszałek wielki koronny. Aleksander Stankiewicz argumentował, że choć Przyjemski prawdopodobnie zapewnił środki finansowe, to uczony Choryński mógł sam opracować program intelektualny i ikonograficzny obrazu. Badacz wysunął nawet przypuszczenie, że przedstawiony na obrazie dominikanin trzymający księgę i świecę może być wizerunkiem Choryńskiego.
Obecność nazwiska Choryńskiego na frontyspisie Kyriale nabiera zatem szczególnego znaczenia. Rękopis, wykonany dla tego samego klasztoru, w tym samym roku i na równie wyjątkową skalę, mógł stanowić część szerszego programu odnowy liturgicznej i artystycznej prowadzonego pod jego kierunkiem. Możliwe jest nawet, że Przyjemski, którego mecenat sfinansował zamówienie u Dolabelli, przyczynił się również do kosztownego wykonania tej księgi chórowej, choć dotychczas nie odnaleziono dokumentów potwierdzających jego udział.
Znanych jest kilka kart pochodzących z macierzystego kodeksu. Na zachowanym niegdyś frontyspisie miała znajdować się obszerna inskrypcja łacińska datująca rękopis, wskazująca, że zapisany w nim śpiew odpowiada dominikańskiemu wydaniu Seraphinusa Siccusa z 1620 roku, wymieniająca Trebnica i Choryńskiego oraz wskazująca klasztor poznański jako miejsce przeznaczenia księgi.
Macierzysty rękopis był już rozproszony przed 1966 rokiem. Poszczególne karty znajdowały się w latach 90. XX wieku w handlu u Bruce’a Ferriniego, natomiast inna karta, wcześniej należąca do kolekcji Corneliusa J. Haucka, znacznie przycięta, datowana błędnie o całe stulecie za wcześnie i z niemieckim opisem katalogowym przyklejonym do verso, została sprzedana w Christie’s w Nowym Jorku w 2006 roku za 2280 USD.
Spektakularny fragment najwyraźniej zaginionej monumentalnej księgi chórowej, powstałej w jednym z najważniejszych okresów mecenatu artystycznego poznańskiego klasztoru Dominikanów, a w świetle przedstawionych tutaj argumentów również istotne uzupełnienie znanego dorobku Błażeja Dereya.
Proweniencja
- Wykonany w Poznaniu lub być może w Krakowie dla klasztoru Dominikanów w Poznaniu w 1632 roku.
- Klasztor Dominikanów został skasowany przez władze pruskie w 1833 roku, a jego zbiory uległy rozproszeniu.
- Macierzysty rękopis został rozproszony przed 1966 rokiem, prawdopodobnie w Stanach Zjednoczonych.
- Ostatnio w prywatnej kolekcji północnoamerykańskiej.
Stan zachowania
Format dużego folio, liniowanie czerwonym atramentem. Tekst zapisany na pergaminie. Karta bardzo dobrze się prezentuje i szczególnie nadaje się do ekspozycji. Niewielkie przebarwienia, zachowana oryginalna paginacja. Karta pochodzi z jednej z najważniejszych części sobotniej Mszy, obejmującej Kyrie oraz Gloria in excelsis. Rubryka na verso łączy ją z kartą poprzedzającą.
Udostępnij
